Opisałabym jakąś książkę, ale biorąc pod uwagę fakt, iż jedynymi takowymi dziełami, które trzymałam w mych dłoniach w przeciągu 3 dni, to książki biologiczne, bądź chemiczne, odpuszczę sobie ten pomysł. Od pewnego czasu jestem w trakcie czytania biografii Led Zeppelin "Kiedy Giganci chodzili po ziemi", jednakże na podstawie niespełna 60 stron, które miałam przyjemność przejrzeć, nic ciekawego nie mogę powiedzieć na ich temat, to opowiem o niej innym razem.
Ale do posłuchania zawsze coś się znajdzie - wyżej wspomniani Zeppelini :)
Biorąc pod uwagę te niesprzyjające mi do czytania okoliczności, wezmę znowu pod lupę jakiś serial, bo w przeciągu ostatnich lat wiele ( rzekłabym nawet - ZA WIELE ) ich obejrzałam!
Więc spróbujmy odpowiedzieć na pytanie - Jak poznałem waszą matkę?
W roku 2030, Ted Mosby postanawia opowiedzieć córce i synowi historię o
tym, jak poznał ich matkę. Historia ta zaczyna się w roku 2005. Ted
(Josh Radnor), 27-letni, samotny architekt mieszka z dwójką swoich
najlepszy przyjaciół Marshallem Eriksenem (Jason Segel), studentem prawa
i jego dziewczyną Lily Aldrin (Alyson Hannigan), która jest
przedszkolanką. Są oni parą od prawie 9 lat. W pierwszym odcinku
Marshall ma zamiar oświadczyć się Lilly. To wydarzenia sprawia, że Ted
zaczyna myśleć o małżeństwie i odnalezieniu swojej drugiej połówki. W
tych poszukiwaniach pomaga mu drugi przyjaciel Barney Stinson (Neil
Patrick Harris). W ten sposób główny bohater poznaje młodą, ambitną
dziennikarkę Robin Scherbatsky (Cobie Smulders), która dołącza do grupki
przyjaciół.
Jeżeli nigdy nie oglądaliście tego serialu, musicie prędko to nadrobić! To jest w ogóle nie do pomyślenia, żeby w całym swoim życiu nie znaleźć 25 minut na obejrzenie jednego odcinka. No Jak poznałem waszą matkę, ludzie, klasyka!
Może dla niewtajemniczonych - ogólnie rzecz biorąc plan każdego odcinka wygląda następująco:
1. Ted próbuje przekazać swoim dzieciom, jak poznał ich matkę
2. Po drodze przypomina sobie ogrom historii ciekawszych, o których wręcz musi im opowiedzieć
Może dla niewtajemniczonych - ogólnie rzecz biorąc plan każdego odcinka wygląda następująco:
1. Ted próbuje przekazać swoim dzieciom, jak poznał ich matkę
2. Po drodze przypomina sobie ogrom historii ciekawszych, o których wręcz musi im opowiedzieć
3. Mówi w końcu o innych fragmentach ze swojego życia
4. Nigdy nie opowiada, jak poznał swoją żonę ;c
I TO JEST WŁAŚNIE NAJFAJNIEJSZE W TYM SERIALU!! Niby taki schematyczny, ale komiczny i totalnie czadowy!
O poszczególnych bohaterach może napiszę innym razem, a tymczasem zachęcam do oglądania!
4. Nigdy nie opowiada, jak poznał swoją żonę ;c
I TO JEST WŁAŚNIE NAJFAJNIEJSZE W TYM SERIALU!! Niby taki schematyczny, ale komiczny i totalnie czadowy!
O poszczególnych bohaterach może napiszę innym razem, a tymczasem zachęcam do oglądania!
**********************************************************************************

Kurczaczki, nie widziałam ani jednego odcinka ;/ Chyba sobie zrobię jakiś weekendowy maraton!
OdpowiedzUsuńNie wszystkim się podoba, ale spróbuj chociaż kilka odcinków, a nuż trafi w twój gust! :)
UsuńMalwinka! Czekam na kolejnego posta! Mam nadzieję, że właśnie pracujesz nad nim ;P
OdpowiedzUsuńOglądałam kiedyś ten serial, ale nigdy nie wiedziałam o co w nim chodzi...
OdpowiedzUsuńhahahaha no jak sam tytuł mówi- opowieść o tym, jak daleką drogę musiał przejść Ted, zanim poznał matkę swoich dzieci! i takie głupio śmieszne hisotryjeczki huhu
Usuń